Nieproszeni goście ludzkich zwłok

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

Temperatura 20-25°C, kanały wentylacyjne, z nosa ofiary wydostaje się posoka – nieprzyjemny zapach rozkładających się zwłok może pojawić się na drugi dzień, zaczynają się rozkładać aminokwasy. Jeżeli nie ma zbyt szczelnych drzwi, to dolną krawędzią drzwi wejściowych może się już wydostać zapach na klatkę schodową. W kolejnych dniach ten zapach będzie jeszcze bardziej intensywny, na czwarty dzień już w całym pionie na wszystkich piętrach powinien być wyczuwalny – zwłaszcza, gdy w korytarzu lub kuchni są kratki wentylacyjne. Gdy w mieszkaniu są plastikowe okna, szczelne drzwi, zaklejone kratki wentylacyjne to ten zapach może być wyczuwalny później. Pomimo tego, że wiele razy jeździliśmy na oględziny zwłok, byliśmy do tego przyzwyczajeni, to jednak trzeba było w takim mieszkaniu wszystko pootwierać, przewietrzyć, gdyż nie szło tego zasymilować. Znam też taki przypadek, gdzie po upływie trzydziestu dni larwy zaczęły tak inwazyjnie działać, że wychodziły kanałami wentylacyjnymi do sąsiadów i tam szukały swojego miejsca, na przykład w garnku z obiadem.

Z podkomisarzem Pawłem Leśniewskim, młodszym wykładowcą Zakładu Służby Kryminalnej Szkoły Policji w Pile – rozmawia Anna Ruszczyk.

 

Pod koniec lutego na stronie internetowej Szkoły Policji w Pile ukazała się informacja o przeprowadzonych przez Pana zajęciach z zakresu entomoskopii sądowo-lekarskiej. Czy tego typu zajęcia są wynikiem konieczności realizacji założeń programowych, czy też pomysł narodził się z ciekawości, zainteresowania entomologią?

W trakcie prowadzenia zajęć ze śladów biologicznych „przemycam” temat entomoskopii. Opisuję możliwości (wykrywcze) entomoskopii, w „mikro-prezentacji” pokazuję przeprowadzone doświadczenia. Dalej czekam, aż słuchacze sami zaproponują zajęcia fakultatywne, które mogą odbyć się po zajęciach programowych. Muszę powiedzieć, że zainteresowanie jest spore. Frekwencja na zajęciach jest również duża i szczera, gdyż zajęcia są nieobowiązkowe i gdyby z kursu na kurs przekazywana by była informacja, że „gość od robali przytruwa i opowiada głodne kawałki, przeczytane z jakiejś literatury, artykułów”, to zapewne nikt nie pofatygowałby się na spotkania popołudniowe. W ramach realizowanych tematów ze śladów biologicznych, przy ustalonych ramach czasowych, nie sposób wygospodarować czasu na ten temat (program nie przewiduje takiego tematu). Dwie godziny zegarowe dla wstępnego omówienia specyfiki entomoskopii, to mimo wszystko za mało – tyle mniej więcej czasu zajmuje mi „wyłuszczenie” problemu podczas zajęć fakultatywnych. Jak zrodził się pomysł? Z ciekawości – na pewno. Ale przede wszystkim z konieczności. Wytyczne Komendanta Głównego Policji nr 1 (określają między innymi działanie na miejscu zdarzenia, oględzin) obligują policjantów do zabezpieczenia śladów entomologicznych. Dlatego chciałem przeprowadzić doświadczenia polowe, podczas których „ujawniłyby się prawdziwe ślady” związane z entomofauną.

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

 

Skąd czerpie Pan wiedzę o życiu owadów?

Skąd czerpię wiedzę? Doktor Szymon Konwerski (Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu) gościł z wykładami w Szkole Policji w Pile. Wcześniej, podczas pracy w Komendzie Powiatowej Policji w Pile, również miałem okazję do zapoznania się z tą tematyką. W połowie 2013 roku zostałem wykładowcą Szkoły Policji w Pile, gdzie (dzięki przychylności kierownictwa Zakładu Służby Kryminalnej) mogłem przeprowadzić szereg doświadczeń i uczestniczyć w szkoleniach, seminariach organizowanych przez CLKP, Uniwersytet Toruński (prof. Krzysztof Szpila), Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu (dr Szymon Konwerski). Wiedzę na temat biologii owadów (rozwoju, siedliska, zwyczajów) czerpię również z literatury – ciekawa, pasjonująca. Jest jej coraz więcej na naszym rynku wydawniczym.

Czy Pana zdaniem słuchacze są zainteresowani poznawaniem świata owadów? Czy ten świat może być ciekawy?

Czy słuchacze są zainteresowani światem owadów? Oczywiście !!! Jest on pasjonujący, nie do końca odkryty. Ostrożnie szacuje się, że ok. 5 mln gatunków owadów jest wciąż nierozpoznanych. Z innych „smaczków” entomologicznych mogę wspomnieć, że pod koniec 2015 roku francuskie czasopismo entomologiczne ogłosiło, iż najgłośniejszym zwierzęciem na ziemi jest owad, samiec chrząszcza o nazwie wioślak. Zamieszkuje tereny związane ze zbiornikami śródlądowymi, źródłem wydawanych dźwięków (strydulacja) jest…penis, który przesuwany jest po „podbrzuszu” chrząszcza. Dźwięki te są słyszalne dla ludzkiego ucha.

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

 

Jakie eksperymenty, badania przeprowadzaliście w ramach poznawania tajemnic entomoskopii? Jak się przygotowywaliście do tych badań, jakich materiałów, narzędzi używaliście?

Jakie doświadczenia przeprowadzono? Pierwsze, nieco „nieśmiałe” polegały na zawieszaniu w różnych stanowiskach mięsa wieprzowego. Kolejne polegały na wystawieniu w różnych ekosystemach martwych prosiąt, odpowiednio zabezpieczonych przed drapieżnikami. Inny rodzaj przeprowadzonych doświadczeń polegał na obserwacji owadów, które przybywały do nieskrzepniętej krwi wieprzowej. Dalej obserwacje dotyczyły drogi jaką najedzony owad przebył i jakie ślady pozostawił na „czystej” powierzchni różnych przedmiotów.

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

 

Jakie wnioski udało się wyciągnąć z tych badań?

Celem przeprowadzonych doświadczeń było poznanie problemów, z którymi może spotkać się technik kryminalistyki na miejscu zdarzenia, to znaczy jak prawidłowo zabezpieczyć ślady entomologiczne – larwy, poczwarki, bobówki, imago, gdzie ich szukać, jakim sprzętem powinien dysponować policjant aby nie zniszczyć śladów i we właściwy sposób je zabezpieczyć. W trakcie obserwacji zauważono u niektórych muchówek zjawisko wymiotowania – ślady te są bardzo cennym materiałem dla badań kryminalistycznych. Wnioski z przeprowadzonych obserwacji: do poszczególnych preparatów, zawsze jako pierwsze docierały muchówki, znosiły niesamowitą ilość jaj, rozpoczynając w ten sposób kolonizację zwłok. Następnie, kiedy muchówki nie wykazywały już żadnego zainteresowania zwłokami, do nich przybywały i następnie kolonizowały różne gatunki chrząszczy.

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

 

Czy podczas przeprowadzania eksperymentów natrafialiście na jakieś trudności, jeśli tak, to z czego one wynikały?

Przede wszystkim brak czasu (aby obserwować preparaty), obserwację prowadzono podczas przerw, między zajęciami i w godzinach popołudniowych, wieczornych. W dniach wolnych (soboty, niedziela) – bez ograniczeń.

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

 

Kiedy po raz pierwszy, jeśli jest możliwe stwierdzenie takiego faktu, entomologia znalazła zastosowanie w pracy śledczych, kryminalistyków?

Oczywiście z literatury wiedzieliśmy, że w Polsce w XX -leciu międzywojennym przeprowadzano badania – Uniwersytet Poznański, prof. Horoszowski przeprowadził doświadczenia z karaczanami. Jak wykorzystywano badania w Europie i na świecie – informacje czerpaliśmy z pozycji E. Kaczorowskiej, A. Draber-Mońko „Wprowadzenie do entomologii sądowej”.

Jakie kraje, ośrodki naukowe mają według Pana najbogatszą wiedzę w zakresie wykorzystania entomologii na użytek wymiaru sprawiedliwości?

Trudno ocenić, który z ośrodków akademickich jest ośrodkiem wiodącym. Korzystamy z doświadczenia UAM w Poznaniu, uczestniczyliśmy w szkoleniach prowadzonych przez pracowników Uniwersytetu Toruńskiego (prof. Krzysztof Szpila).

Jaka jest zależność pomiędzy rodzajem ran na ciele denata, a zainteresowaniem owadów tymi zwłokami? Czy jeśli mamy rany kłute, kałużę krwi to owady pojawią się szybciej niż w przypadku gdy doszło na przykład do śmierci w wyniku otrucia?

Z moich skromnych obserwacji wynika, że w naszym klimacie do zwłok, krwi, ekskrementów jako pierwsze z owadów przybędą muchówki. One jako pierwsze zaczną kolonizować zwłoki, czyli znosić niesamowitą ilość jaj. Chrząszcze, które później dotrą do zwłok, jeszcze nie będą znosić jaj (literatura tłumaczy to faktem wydzielania amoniaku przez masę rozwijających się larw muchówek). Wybór miejsc przez muchówkę do zniesienia jaj, która mając do wyboru: ranę kłutą, szarpaną, postrzałową (której krawędzi są pokryte krwią) a naturalne otwory ciała, które są czyste (bez krwi, wymiocin) – oczywiście wybierze „otwór” rany kłutej, postrzałowej.

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

 

Zakładamy, że doszło do pobicia ze skutkiem śmiertelnym – na plaży, nad jeziorem, w lesie i w górach – tego samego dnia, o tej samej porze roku, a nawet o tej samej godzinie. Cztery zwłoki, różne miejsca zabójstw. Czy możemy określić, jakie owady i w jakiej kolejności zainteresują się ciałami?

Zwłoki, które znajdą się w różnych siedliskach (jezioro, góry, lasy, mieszkanie) będą kolonizowane przez charakterystyczną entomofaunę występującą na danym terenie, chociaż gatunki plujkowatych są wszędzie. Bardzo pomocne dla biegłego mogą być gatunki, które endemicznie występują tylko na południu Polski, nie ma ich w części północnej. Mogą te owady być pomocne w ustaleniu czy miejsce znalezienia zwłok jest miejscem śmierci. Chrząszcze (żuki leśne, wiosenne) występują jedynie w lasach, okolicach, więc jeżeli zostanie zabezpieczone imago tych owadów w mieszkaniu obok zwłok, w zwłokach będzie to „bardzo dziwne”. I odwrotnie np. rybik cukrowy, który jest owadem związanym z pomieszczeniami wilgotnymi (łazienki, magazyny) w których przebywa człowiek, a jego liczne imago zostanie ujawnione na zwłokach, które spoczywają w lesie, łące – będzie to również „bardzo podejrzane”.

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

 

Jakie mogą być ewentualnie determinanty, które wpłyną na różny czas pojawienia się owadów, larw? Czy ofiara zabójstwa, która była przed śmiercią pod wpływem alkoholu przyciągnie do siebie inne owady niż osoba, która nie spożywała alkoholu przed śmiercią?

Z naszych doświadczeń wynika, że najpoważniejszym determinantem jest temperatura, która (niska) spowoduje, że owady nie będą kopulować, nie zniosą larw. Zbyt wysoka spowoduje wysychanie jaj, larw, które nie zdążą schować się pod powierzchnią skóry zwłok, w trzewiach. Kolejnym determinantem mogą być owady drapieżne. Podczas doświadczenia zauważyliśmy jak mrówka Rudnica Wielka wynosiła ze zwłok prosiaka, jaja, larwy, polowały na dorosłe muchówki. Mrówki znacznie opóźniły rozkład zwłok – doświadczenie trwało 66 dni. Rozkład drugiego prosiaka, który był podłożony w innym miejscu, gdzie mrówka nie występowała trwał zaledwie 8 dni.

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

 

Czy potrafi Pan określić czym zainteresują się owady w pierwszej kolejności: krwią na ścianie, wymiocinami na podłodze czy też zwłokami przykrytymi pod kołdrą?

Moim zdaniem muchówka (inne owady również) najpierw zainteresują się krwią na ścianie, zapewne będzie to ślad w postaci ścieku. Krew jako pierwsza będzie podlegać przemianie gnilnej (z hemoglobiny do mioglobiny), więc rozkładające się aminokwasy jako pierwsze będą wyczuwalne dla owadów. Zwłokami mogą zainteresować się muchówki, które po kopulacji instynktownie złożą pakiety jaj w pobliżu naturalnych otworów ciała – dalej rozwijająca się larwa szybko „chowa” się w ciele, gdyż jest narażona na wysuszenie, polować na larwy mogą również owady drapieżne. Moim zdaniem owady zainteresują się wymiocinami na końcu.

Pewien bogaty człowiek mieszkający w luksusowej willi postanowił odprężyć się w swojej saunie parowej. Niestety w sielance przeszkodził mu zawał serca, mężczyzna osunął się na posadzkę i leżał tak przez kilka dni. Czy i ewentualnie jakie owady mogły pojawić się w takim miejscu?

Cokolwiek by się pojawiło, na pewno zostałoby zabite przez temperaturę. Może pokazać się rybik, mogą dostać się muchówki przez okno. Rybiki mogą żywić się złuszczonymi nabłonkami. Gdy tylko sauna zaczęłaby dalej działać, wówczas to, co zaczęło się lęgnąć, zostanie zniszczone. Gdyby się skaleczył, rana z krwią mogłabym przyciągnąć coś z rodziny plujkowatych, na przykład mięsówkę, która będzie roznosiła kropki krwi. Potem te ślady ściekną i odparują. Sauna pod względem śladów entomologicznych i samych owadów (imago i stadiów preimaginalnych) może być jałowa pod tym względem.

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

 

A teraz będzie chłodniej. Grupa znajomych wyjechała na urlop na dwa tygodnie do domku na Mazurach. Nie był to byle jaki domek, lecz taki z dużą kuchnią a nawet bardzo pojemną zamrażarką. Jeden z uczestników wypoczynku był przedstawicielem firmy handlującej lodami i mrożonkami, dysponował własną chłodziarką sklepową. Pewnego wieczoru zabalowali, wypili zdecydowanie za dużo. Doszło do nieporozumień, w ruch poszły noże, a nawet pogrzebacze kominkowe. W wyniku odniesionych ran zmarł jeden z urlopowiczów. Grupa wpadła w popłoch, nie mieli planu co zrobić z ciałem, więc zwłoki umieścili we wspomnianej chłodziarce (0°C). Po jakim czasie i jakie owady, larwy mogły pojawić się na zwłokach?

Jeżeli będzie temperatura od 0-7°C i owad dostanie się do tej chłodziarki to on będzie żyć. Muchówka potrafi znacznie obniżyć aktywność życiową, więc w tej temperaturze ona nie zginie. Gdy tylko temperatura zacznie wzrastać do 9°C to już będzie tam kotłowanina. Muchy zaczną się poruszać, przy 12°C zaczną latać, zaś przy 15°C zaczną pobierać pokarm. By zaczęły składać jaja musi być temperatura 17°C.

Człowiek brał gorącą kąpiel, zrobiło mu się słabo, stracił przytomność i się utopił. Zakładamy, że mieszkał sam i minie sporo czasu (kilka dni, tygodni) zanim Go ktoś znajdzie. Jakie owady pojawią się w łazience, przy czym wiadomo, że część ciała będzie pod wodą?

Tutaj raczej nic się nie pojawi. W środowisku zewnętrznym, w zależności czy jest to woda stojąca, płynąca, jezioro, rzeka, jaka część Polski, zupełnie inne będą owady, które będą pod wodą kolonizowały to ciało i inne te, co są na wodzie. W przypadku kąpieli w łazience, zakładając, że ktoś jest średnio zanurzony (do wysokości łuków żebrowych) to może nic się nie pojawić. Raczej moglibyśmy mówić o gniciu, przemianie pośmiertnej. To co wystaje ponad powierzchnię wody będzie tak samo kolonizowane, jakby ten człowiek zmarł na podłodze w swoim mieszkaniu. Natomiast pamiętam takie oględziny w mieszkaniu, w którym człowiek miał szczelnie pozamykane okna, nie wietrzył – była to osoba samotna. W nosie, uchu i powiece lęgło się mnóstwo larw.

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

 

Kiedy owady zainteresują się ciałem człowieka, który zmarł śmiercią naturalną, na przykład siedząc w fotelu?

Przy założeniu, że jest to drobnej budowy starsza osoba możemy stwierdzić, że w pierwszej kolejności dojdzie do wysychania. Owady, które są w kaszach (przede wszystkim mole zbożowe) zaczną przesiadać się na człowieka i dadzą sobie spokój z kaszą. Zaczną szukać jakiś spękań na skórze, by znieść tam jaja. Będą żerowały pod skórą. Takie ciało jest bardzo lekkie.

Na miejsce zdarzenia przyjeżdża technik kryminalistyki, czy i jakie wnioski może wyciągnąć na podstawie stwierdzenia obecności śladów entomologicznych?

Specjaliście techniki kryminalistyki nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków, to należy zostawić dla biegłego. W wytycznych wskazano jak należy pracować na miejscu zdarzenia, co obligatoryjnie trzeba zabezpieczać. Policjant musi wszystko zabezpieczyć, a ocenę i interpretację zabezpieczonych śladów pozostawić biegłemu. Im dłużej interesuję się entomologią tym większą zauważam różnorodność owadów. Jeżeli ktoś by wyciągnął zbyt daleko idące wnioski na podstawie śladów owadzich, to byłoby to brakiem pokory dla tej dyscypliny wiedzy. Poza tym technik musi mieć wiedzę także o śladach dermatoskopijnych, mechanoskopijnych, traseologicznych – jak widać jest to obszerna dziedzina. Trzeba przede wszystkim wiedzieć jak zauważyć i właściwie zabezpieczyć ślady, aby biegły mógł wykonać swoją pracę. Ważna jest znajomość śladów, kropek, przecinków pozostawianych przez owady – tego póki co jeszcze w literaturze nie ma.

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

 

Pytam Pana, jako pasjonata entomologii, co powie nam obecność owadów na zwłokach?

Jeżeli będą rozwijały się larwy, będzie temperatura sięgająca 30°C, to możemy oszacować, że są one od około osiemnastu godzin. Jeśli jest niższa temperatura i była większa amplituda między dniem, a nocą, to ten okres może być wydłużony. Gdy jest gorąco (poddasze, temperatura około 50°C), larwy potrafią się bardzo szybko rozmnażać. Można przypuszczać, że ten człowiek nie żyje od wczoraj, choć trzeba pamiętać, że jest dużo zmiennych, które trzeba brać pod uwagę. Załóżmy, że dostrzegliśmy owada dorosłego, imago (mola zbożowego) siedzącego na wysuszonych zwłokach, a zwłoki te zostały znalezione w lesie to powinno pojawić się pytanie „skąd ten owad pojawił się w lesie”? Inny przykład – z nogawki spodni w które są ubrane zwłoki wychodzi kilkanaście dorosłych chrząszczy, żuków gnojarzy, a zwłoki znajdują się w mieszkaniu. Tutaj również powinno pojawić się pytanie „skąd one się wzięły?”. Prawdopodobnie taka osoba nie zginęła w mieszkaniu, tylko na terenie przyłąkowym, leśnym, po czym została „podrzucona” do domu.

Ile razy brał Pan udział w czynnościach przy których zabezpieczane były ślady entomologiczne?

Nie koniecznie były to zabójstwa, ale na przykład oględziny miejsca znalezienia zwłok. To byli grzybiarze, którzy zmarli w lesie. Po paru tygodniach, miesiącach byli znajdowani przez innych wycieczkowiczów. Miałem kontakt ze zwłokami topielców, zanurzonymi właśnie do połowy lub całkowicie, które były skolonizowane przez różne owady. Były także zgony naturalne w mieszkaniach, najczęściej dotyczyły osób samotnie mieszkających. Wówczas już sam zapach zaczynał przeszkadzać innym lokatorom. W takim mieszkaniu było tysiące larw latających, pełzających.

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

 

Po jakim czasie będzie wyczuwany odór z takiego mieszkania? Zakładamy, że osoba była o średniej tuszy i zmarła z przyczyn naturalnych, osunęła się na podłogę.

Temperatura 20-25°C, kanały wentylacyjne, z nosa ofiary wydostaje się posoka – nieprzyjemny zapach rozkładających się zwłok może pojawić się na drugi dzień, zaczynają się rozkładać aminokwasy. Jeżeli nie ma zbyt szczelnych drzwi, to dolną krawędzią drzwi wejściowych może się już wydostać zapach na klatkę schodową. W kolejnych dniach ten zapach będzie jeszcze bardziej intensywny, na czwarty dzień już w całym pionie na wszystkich piętrach powinien być wyczuwalny – zwłaszcza, gdy w korytarzu lub kuchni są kratki wentylacyjne. Gdy w mieszkaniu są plastikowe okna, szczelne drzwi, zaklejone kratki wentylacyjne to ten zapach może być wyczuwalny później. Pomimo tego, że wiele razy jeździliśmy na oględziny zwłok, byliśmy do tego przyzwyczajeni, to jednak trzeba było w takim mieszkaniu wszystko pootwierać, przewietrzyć, gdyż nie szło tego zasymilować. Znam też taki przypadek, gdzie po upływie trzydziestu dni larwy zaczęły tak inwazyjnie działać, że wychodziły kanałami wentylacyjnymi do sąsiadów i tam szukały swojego miejsca, na przykład w garnku z obiadem.

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

 

Czy przebywanie techników przez dłuższy czas na miejscu zdarzenia w obecności owadów może być niebezpieczne dla ich zdrowia lub życia? Jakie stosują środki ostrożności?

Mogę powiedzieć na podstawie swojej jednostki, że byliśmy szczepieni na tężca. Przede wszystkim trzeba mieć na sobie kombinezon z warstwą półprzepuszczalną i kapturem, maskę, gogle, rękawice i ochraniacze na buty. To już jest oblig, algorytm postępowania. Na równi z zabezpieczeniem śladów jest bezpieczeństwo techników kryminalistyki. Niektóre latające owady są agresywne, może być taka sytuacja, że z tych zwłok będą chciały przesiąść się na nas. Przy organizowaniu kursów dla techników kryminalistyki współpracujemy z biegłymi entomologami, z doktorem Szymonem Konwerskim oraz doktorem Krzysztofem Kordel z ZMS w Poznaniu i często powtarzamy kursantom, jakie powinni zachowywać środki ostrożności. Posiłkujemy się również Panią nadkomisarz Anną Rzeczyc z policyjnego laboratorium gdańskiego, która jest biegłą i ekspertem w zakresie biologii. Kursy organizujemy od zeszłego roku. Na parę ćwiczących przypada sprzęt fotograficzny, kamera, statywy, modułowy zestaw sprzętu techniki kryminalistycznej, który technikowi potrzebny jest na co dzień na każde zdarzenie. Na takim kursie nie może być więcej niż dwadzieścia osób, gdyż lokalowo, sprzętowo i kadrowo jesteśmy przygotowani na taką liczbę uczestników.

Kiedy dla sądu niezbędna jest opinia biegłego entomologa?

To jest podstawa. Zabezpieczone są ślady entomoskopijne, stadia preimaginalne i osobniki dorosłe. Siłą rzeczy prowadzący sprawę policjant będzie tworzył dokument, postanowienie o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu badań entomoskopijnych. Biegli z listy biegłych są naukowcami pracującymi w dużych ośrodkach akademickich w Poznaniu, Warszawie. Ten materiał jest do nich wysyłany. W tym postanowieniu o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego zadaje się konkretne pytania z tego zakresu. Przykładowo są to pytania „czy ten materiał pozwala na ..?” Biegły otrzymując owady ocenia sposób zabezpieczenia materiału, czy materiał nie jest zniszczony, zgniły, rozkawałkowany lub połamany.

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

źródło: podkom. Paweł Leśniewski, Szkoła Policji w Pile

 

Gdy owad jest źle zabezpieczony, to co znajdzie się w opinii biegłego?

Biegły w takim przypadku wyda opinię oceniającą, że materiał został nieprawidłowo zabezpieczony i odsyła policjantom. Biegły ocenia także sposób zabezpieczenia procesowego, czyli opisów w protokole oględzin. Ponadto biegły może mieć szereg pytań do prowadzącego sprawę, może chcieć przyjechać na miejsce znalezienia zwłok i sprawdzić jakie to jest siedlisko. Wydanie opinii w takim przypadku może potrwać znacznie dłużej.

Dziękuję za rozmowę

Paweł Leśniewski – podkomisarz Policji, młodszy wykładowca Zakładu Służby Kryminalnej Szkoły Policji w Pile. Wcześniej kierownik Zespołu Techniki Kryminalistycznej Wydziału Dochodzeniowo – Śledczego Komendy Powiatowej Policji w Pile. Instruktor i sędzia strzelectwa sportowego, bojowego i dynamiczno – praktycznego. Zainteresowania – falerystyka związana z Siłami Powietrznymi. I nieustannie wielka pasja – kryminalistyka, a w szczególności w ostatnich latach entomoskopia sądowa z jej „niezwykłym” bogactwem śladów ujawnianych na miejscach najpoważniejszych zdarzeń kryminalnych.

Facebook