Reklama

Tu możesz umieścić Twoją reklamę

Recenzja:”Ciemna rzeka” Arnaldur Indridason

fragm. okładki/Grupa Wydawnicza Foksal

Musiał komuś nieźle zaleźć za skórę, skoro znaleziono go z poderżniętym gardłem. Lecz idealne cięcie to niejedyny mankament tej śmierci. Zwłoki bowiem przyodziano w damską koszulkę z napisem „San Francisco”, gdzie literkę F wieńczył prześliczny kwiatek. Sprawa beznadziejna, idealna dla cierpliwej, poświęcającej swój prywatny czas policjantki Elinborg. Czy zdeterminowanej funkcjonariuszce uda się ustalić sprawcę tego makabrycznego zabójstwa? Co wykazała przeprowadzona skrupulatnie sekcja zwłok? Co o swojej śmierci ma do powiedzenia ofiara? By móc odpowiedzieć na te pytania, Elinborg przemierzy kawał trudnej i krętej drogi. W poszukiwaniu prawdy o życiu zamordowanego Runolfura będzie musiała stawić czoło także własnym słabościom. A tych w jej życiu nie brak. Czyżby ofiara była sprawcą gwałtów na bezbronnych, nafaszerowanych rohypnolem młodych dziewczynach? Co łączyło Runolfura z nagą, porzuconą na ulicy kobietą? Czy to możliwe, aby urządzał sobie polowania na nieszczęśliwe, łatwowierne dusze? Jaką rolę w śledztwie odegrała starsza dziwaczka, cierpiąca na bóle głowy spowodowane falami elektromagnetycznymi. Dlaczego nikt jej nie chciał uwierzyć w to, co zobaczyła i usłyszała feralnej nocy. Niestety odkrywanie przeszłości denata przyniesie Elinborg pokaźną dawkę refleksji na temat jej własnej rodziny. W końcu dzieci z upływem lat stają się obce, nieznajome, tak jak Runolfur dla swojej matki. Niestety rodzice nierzadko popełniają kolosalne błędy. Czy porażki wychowawcze mogą być przyczynkiem do serii gwałtów w Reykjaviku? Czy odpowiedź na to pytanie kryje się na blogu prowadzonym przez syna policjantki?

Elinborg będzie musiała zrozumieć w końcu, że człowiek to czasem dzika bestia ukryta w skórze montera telefonicznego. Zaś niektóre ofiary mogą mieć bardzo, ale to bardzo pokręcone fantazje seksualne. Dzięki postawie policjantki dowiecie się dlaczego w śledztwie warto zwracać uwagę na wskazówki zawarte w baśni o niegodziwcu. Czy uda się rozwikłać zagadkę tajemniczego zaginięcia młodej dziewczyny? Czy to wydarzenie miało jakikolwiek związek ze śmiercią Runolfura? Kto był sędzią, a kto katem? Jedno jest pewne, w „Ciemnej rzece” poczujecie intensywny zapach przypraw indyjskich, tandoori oraz nafty. Czyżby odpowiedź na pytanie „kim jest morderca” była tak prosta i oczywista? Tak banalna, jak napis „San Francisco” na damskiej koszulce?

Przekonajcie się sami…

Autor: Arnaldur Indridason
Tytuł:
Ciemna rzeka
Wydawca:
Grupa Wydawnicza Foksal
Rok wydania:
2017
ISBN:
978-83-280-2797-8
Liczba stron:
287

Facebook