PORWANIA RODZICIELSKIE, CZYLI O CIERPIENIU DZIECI

Dziecko w sytuacji odizolowania od jednego z rodziców przeżywa konflikt emocjonalny, może czuć się odpowiedzialne za zaistniałą sytuację, odrzucone, niezrozumiane. Przy rodzicach silnie uwikłanych w walkę dodatkowo pojawia się ryzyko wystąpienia Syndromu Alienacji Rodzicielskiej, czyli rozwoju nieuzasadnionej negatywnej postawy dziecka wobec jednego z rodziców. Taka sytuacja może skutkować wieloma negatywnymi konsekwencjami w życiu dziecka. Mogą pojawić się problemy ze snem, z prawidłowym odżywianiem, a także trudności z zapanowaniem nad gniewem, nieufność, lękliwość, niskie poczucie własnej wartości, a w dalszej perspektywie problemy w budowaniu relacji, zwiększona wybuchowość, agresja, autoagresja, zwiększone ryzyko uzależnień czy depresja.

Z Anną Szeremeti, prawnikiem Fundacji ITAKA – rozmawia Anna Ruszczyk.

Co się kryje pod hasłem „porwania rodzicielskie”?

Porwanie rodzicielskie jest sytuacją, w której jedno z rodziców lub opiekunów posiadających pełną władzę rodzicielską bez woli i wiedzy drugiego z nich pod pretekstem krótkotrwałego pobytu wywozi lub zatrzymuje osobę małoletnią na stałe, pozbawiając tym samym drugiego rodzica lub opiekuna posiadającego pełną władzę rodzicielską możliwości utrzymywania kontaktu z małoletnim w przysługującym mu zgodnie z prawem zakresie (definicja zawarta w § 2 ust. 1 pkt 5 Zarządzenia Nr 124 Komendanta Głównego Policji z dnia 4 czerwca 2012 r. w sprawie prowadzenia przez Policję poszukiwania osoby zaginionej oraz postępowania w przypadku ujawnienia osoby o nieustalonej tożsamości lub znalezienia nieznanych zwłok oraz szczątków ludzkich).

Czy porwanie rodzicielskie jest w polskim systemie karnym przestępstwem?

Zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą porwanie rodzicielskie nie stanowi przestępstwa. Jest traktowane jako jedna z form zaginięcia osoby.

Jaka jest skala tego typu porwań w Polsce i czy na przestrzeni ostatnich kilku lat liczba porwań wzrosła?

Do Fundacji ITAKA – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych corocznie z problemem porwania rodzicielskiego zgłasza się ok. 300 osób (głównie rodziców). Można mówić o tendencji wzrostowej. Jednak należy pamiętać, że może się to wiązać także z większą świadomością opiekunów prawnych dzieci.

Dlaczego właściwie dochodzi do porwań, co jest powodem, motywacją i kto najczęściej ich dokonuje?

Najczęstszym powodem jest silny konflikt między rodzicami dziecka. Spór zaognia się na tyle, że rodzice tracą z pola widzenia dobro dziecka. Przestają rozmawiać, nie dążą do wypracowania konstruktywnego rozwiązania. W takich przypadkach dziecko przestaje być podmiotem, a staje się narzędziem lub wręcz kartą przetargową w sporze dwóch dorosłych osób. Najczęściej są to sytuacje rozstania, rozpadu rodziny. Rodzic porywający dziecko kieruje się chęcią ukarania, czy wręcz zemsty wobec drugiego rodzica. Dąży do przejęcia kontroli w toku sprawy sądowej, chce odciąć się tu i teraz od dotychczasowego życia i rozpocząć nowy etap. Decyzja o zabraniu dziecka może być spowodowana również niedojrzałością, czy brakiem wiedzy o innych możliwościach rozwiązania trudnej sytuacji rodzinnej.

Jak w takiej sytuacji powinien zachować się rodzic dziecka porwanego?

Rodzic pozostawiony powinien próbować bezpośrednio lub pośrednio nawiązać kontakt z drugim rodzicem, aby przede wszystkim potwierdzić, że dziecko znajduje się pod jego opieką i jest bezpieczne.

Na jaką pomoc i od jakich instytucji, organizacji może liczyć?

Rodzic, który doświadczył porwania rodzicielskiego może zgłosić się do Fundacji ITAKA Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych. Fundacja oferuje w tym zakresie wsparcie prawne i psychologiczne. Zachęcam do skorzystania z naszej bezpłatnej linii wsparcia 116 000. Warto przy tym zaznaczyć, że zawsze dążymy do kontaktu z obojgiem rodziców. Chcemy rozeznać sytuację, poznać stanowiska obu stron, tak aby zaproponować najlepsze wyjście z konfliktu. Rodzice są często w dużych emocjach, tracą perspektywę. Staramy się wspierać ich w wypracowaniu takiego rozwiązania, które będzie przede wszystkim zgodnie z dobrem ich dziecka. Chcemy też ustalić, czy odizolowanie dziecka nie jest próbą jego ochrony w sytuacji przemocy w domu. Porwanie rodzicielskie można również zgłosić na policji, która ma na celu ustalenie gdzie dziecko przebywa i czy jest bezpieczne.

Z jakimi konsekwencjami, także prawnymi, powinien się liczyć porywacz?

Porwanie rodzicielskie zwykle można ocenić jako nadużycie władzy rodzicielskiej, co może doprowadzić do ograniczenia, a nawet pozbawienia go władzy rodzicielskiej. Rodzic porywający dziecko powinien się także liczyć z szeregiem innych postępowań sądowych mających na celu uregulowanie sytuacji dziecka, poprzez ustalenie jego miejsca zamieszkania czy kontaktów z nim.

Jakie koszty w całym tym nieszczęściu ponoszą dzieci, w jaki sposób takie wydarzenie może wpłynąć na ich dalsze życie, rozwój, psychikę?

Jednak najistotniejszymi konsekwencjami są koszty psychiczne jakie w skutek porwania ponosi dziecko. Rodzice wolą o nich nie pamiętać lub je bagatelizować. Tymczasem dziecko w sytuacji odizolowania od jednego z rodziców przeżywa konflikt emocjonalny, może czuć się odpowiedzialne za zaistniałą sytuację, odrzucone, niezrozumiane. Przy rodzicach silnie uwikłanych w walkę dodatkowo pojawia się ryzyko wystąpienia Syndromu Alienacji Rodzicielskiej, czyli rozwoju nieuzasadnionej negatywnej postawy dziecka wobec jednego z rodziców. Taka sytuacja może skutkować wieloma negatywnymi konsekwencjami w życiu dziecka. Mogą pojawić się problemy ze snem, z prawidłowym odżywianiem, a także trudności z zapanowaniem nad gniewem, nieufność, lękliwość, niskie poczucie własnej wartości, a w dalszej perspektywie problemy w budowaniu relacji, zwiększona wybuchowość, agresja, autoagresja, zwiększone ryzyko uzależnień czy depresja.

Czy i w jaki sposób można zapobiegać porwaniom?

Jednym z lepszych sposobów zapobiegania porwaniom jest udział skonfliktowanych rodziców w mediacjach. Rodzice powinni wziąć odpowiedzialność za rozstanie i sytuację w jakiej stawiają swoje dziecko. Kolejnym ze sposobów jest uregulowanie sytuacji dziecka w sądzie rodzinnym.

Kto według Pani powinien być edukowany w zakresie zapobiegania porwań rodzicielskich?

Każdy, dla kogo sytuacja dziecka jest ważna, powinien mieć świadomość kosztów jakie ponosi dziecko w wyniku izolacji od jednego rodzica. Edukacja powinna zacząć się oczywiście od rodziców. Również najbliższe otocznie – dziadkowie, dalsza rodzina, przyjaciele, nauczyciele, wychowawcy powinni wspierać rodziców w porozumieniu się, a nie jak często niestety ma to miejsce dopingować ich w walce czy pozostawać biernymi świadkami krzywdzenia dziecka.

W jaki sposób inne kraje radzą sobie z tym problemem?

W innych krajach wypracowano lub wypracowuje się różne modele radzenia sobie z problemem. Najskuteczniejszym wydają się rozwiązania kładące nacisk na świadomość opiekunów dziecka, mediację i szybkość rozwiązania sytuacji.

Dziękuję za rozmowę

Facebook