Najnowsze

BADANIA PRZEPALONYCH SZCZĄTKÓW KOSTNYCH

źródło: dr hab. Wanda Kozak-Zychman

Podczas analizy przepalonych szczątków kostnych wykonywane są przede wszystkim badania makroskopowe, podczas których wydziela się kości zwierzęce, a szczątki ludzkie segreguje, czasami rekonstruuje, a następnie opisuje fragmenty diagnostyczne czaszki i szkieletu pozaczaszkowego (pomocne w ustaleniu chociażby liczby osobników). Kolejne etapy to określenie płci, wieku, pomiary, rekonstrukcja cech morfologicznych, opis ewentualnych patologii itp. Pomocnymi są przy tym badania mikroskopowe, RTG, a także analizy biochemiczne.

Z dr hab. Wandą Kozak-Zychman, antropologiem – rozmawia Anna Ruszczyk.

Czy wiadomo kiedy po raz pierwszy w Polsce zbadano przepalone szczątki kostne?

Autorem pierwszego artykułu na temat potrzeb i możliwości analizy przepalonych szczątków kostnych był Adam Wrzosek (1929), który z Michałem Ćwirko-Godyckim prowadził, w latach 1925-1929, badania wielkiego (ponad 1800 grobów) cmentarzyska ciałopalnego ludności kultury łużyckiej w Laskach, w woj. wielkopolskim. W późniejszym czasie problematyką badań materiałów ciałopalnych zajmowali się m.in.: Tadeusz Dzierżykray-Rogalski (1957, 1960), Judyta Gładykowska-Rzeczycka (1974), Andrzej Malinowski (1974), Jan Strzałko i Janusz Piontek, (J. Strzałko, J. Pionek, A. Malinowski 1975).

W jakich sytuacjach podejmuje się decyzję o przeprowadzeniu takich badań?

Badania przepalonych szczątków kostnych wykonywane są przede wszystkim na użytek rekonstrukcji obrządku pogrzebowego w pradziejach oraz charakterystyki antropologicznej populacji pradziejowych, czyli w celu pogłębieniu wiedzy na temat czasów minionych, a także na potrzeby kryminalistyki.

Czy każdy może zostać archeologiem szczątków ludzkich?

Archeolog i antropolog to dwa różne zawody. Archeologia na podstawie materialnych pozostałości bada i odtwarza społeczno-kulturową przeszłość. Antropologia natomiast to nauka o pochodzeniu, rozwoju oraz zróżnicowaniu i biologicznej zmienności człowieka. Archeolog odkrywa szczątki kostne (także), ale w zakresie jego zainteresowań (i umiejętności, poza nielicznymi jakie znam) są artefakty kulturowe. Antropolog natomiast bada m.in. szczątki ludzkie – szkielety, kości przepalone, zwłoki częściowo lub całkowicie zmumifikowane (te ostatnie często spotykane w kryptach kościołów). Aktualnie studenci archeologii (na UMCS) mają 2. semestralne zajęcia z antropologii, w tym z metodyki badań, ale to nie daje im uprawnień do wykonywania analiz antropologicznych. Dostarczana wiedza ma im pomagać (doraźnie) w pracy terenowej i określać zakres zlecanych antropologowi zadań w przyszłej pracy zawodowej.

Z jakich metod obecnie korzystają badacze?

Podczas analizy przepalonych szczątków kostnych wykonywane są przede wszystkim badania makroskopowe, podczas których wydziela się kości zwierzęce, a szczątki ludzkie segreguje, czasami rekonstruuje, a następnie opisuje fragmenty diagnostyczne czaszki i szkieletu pozaczaszkowego (pomocne w ustaleniu chociażby liczby osobników). Kolejne etapy to określenie płci, wieku, pomiary, rekonstrukcja cech morfologicznych, opis ewentualnych patologii itp. Pomocnymi są przy tym badania mikroskopowe, RTG, a także analizy biochemiczne.

Co jesteśmy w stanie określić dzięki tego typu badaniom?

Metody wypracowane na użytek antropologicznych badań przepalonych szczątków kostnych pozwalają w jednostkowych przypadkach (w zależności od stanu zachowania) na: wspomniane już wcześniej określenie płci i ocenę wieku biologicznego osobnika, charakterystykę morfologiczną, w tym np. ocenę budowy i rekonstrukcję przyżyciowej wysokości ciała. Niekiedy możliwe jest także odnotowanie anomalii rozwojowych, śladów urazów i schorzeń. W badaniach kompleksowych powyższe ustalenia wykorzystuje się do rekonstrukcji obrządku pogrzebowego (wierzeń, obrzędów), zjawisk demograficznych, charakterystyki biologicznej poszczególnych populacji pradziejowych i historycznych, opisu stanu zdrowia itp.

Jakie czynniki mogą uniemożliwiać bądź utrudniać analizę przepalonych szczątków?

W badaniach przepalonych szczątków kostnych (jak i innych materiałów antropologicznych) najważniejszy jest stan zachowania, a w tym przypadku związany ze stopniem przepalenia, a także rozdrobnienie kości (podobno w niektórych kulturach celowe). Przy braku fragmentów diagnostycznych (np. nasad kości długich), pomocne w stwierdzeniu czy szczątki aby na pewno są ludzkie, wykorzystuje się mikroskopowe badanie szlifów kości (A. Lasota-Moskalewska 1997).

Pani zdaniem, wybiegając w przyszłość: nastąpi wzrost zainteresowania badaniami antropologicznymi, czy raczej pozostaną one w niszy zarezerwowanej dla pasjonatów?

Aby zostać antropologiem trzeba ukończyć studia biologiczne z taką właśnie specjalizacją (w Lublinie antropologii nie ma), albo medyczne lub napisać doktorat z zakresu antropologii. Badania antropologiczne często pozostają w cieniu nagłaśnianych w mediach badań archeologicznych, a i przez samych archeologów antropologia uważana jest u nas za naukę pomocniczą, albo co najwyżej wspierającą, co budzi mój sprzeciw i czemu dałam niejednokrotnie wyraz (W. Kozak-Zychman 2006). Poza tym, do rzetelnego wykonania analizy antropologicznej niezbędna jest perfekcyjna znajomość budowy czaszki i szkieletu postkranialnego człowieka. Poza wiedzą liczy się też doświadczenie, czyli umiejętności nabyte (i doskonalone) podczas pracy z materiałem. A to wszystko zdobywa się latami. Osoby zainteresowane omawianym zagadnieniem odsyłam do literatury. Warto też zwrócić uwagę na „Medycynę sądową” pod redakcją B. Świątek i Z. Przybylskiego oraz na dwie prace Janusza Piontka: z 1996 roku (podręcznik metodyczny, z którego korzystają studenci archeologii) oraz artykuł z 2007 roku (zawierający wyniki eksperymentalnych spalań kości, a także wskazówki dotyczące eksploracji i analizy materiałów ciałopalnych).

Dziękuję za rozmowę

Facebook