Życie i śmierć w szeregach japońskiej mafii

fragm okładki "Yakuza blues" Martina Baradel/ wyd. Znak

Jak badać przestępczość? Kim są ludzie schodzący na kryminalne ścieżki życia? Dlaczego decydują się na łamanie zasad i norm społecznych oraz przepisów prawa? Co sprawia, że stają się złymi? A może tacy się rodzą? O przestępcach i przestępstwach napisano już wiele książek, które dziś wypełniają po brzegi akademickie biblioteki. Moda na kryminologię i kryminalistykę nasiliła zainteresowanie literaturą true crime. Prawdziwe zbrodnie stały się przedmiotem analiz nie tylko dziennikarzy i twórców cyfrowych, ale trafiły na podatny grunt social mediów. Dlaczego osoby niezwiązane zawodowo czy naukowo z problematyką przestępczości poświęcają czas na rozkładanie spraw kryminalnych na czynniki pierwsze? Zjawisko to dotyczy zarówno rodzimych spraw, jak i tych zza granicy. Okazuje się że zbrodnie są tematem, który zespaja tworząc przy tym ciekawe w obserwacji zachowania. Chcemy wiedzieć kim są sprawcy i dlaczego dopuszczają się brutalnych zabójstw, gwałtów czy pobić ze skutkiem śmiertelnym. Skąd czerpać wiedzę o tych ludziach? Z książek? Tak, ale jakich? Najlepiej z tych, które zawierają w sobie więcej praktyki, niż teorii.

Jedną z takich książek o życiu przestępców chciałabym Wam dziś opowiedzieć. Nakładem Wydawnictwa Znak ukazał się reportaż Martiny Baradel „Yakuza blues. Życie i śmierć w szeregach japońskiej mafii”. Martina jest kryminolożką w Katedrze Socjologii Uniwersytetu Oksfordzkiego. Prowadzi badania nad yakuzą. I robi to w sposób nietypowy, ponieważ spotyka się z aktywnymi i byłymi członkami mafii. Brzmi filmowo? Wręcz nierealnie? Też tak na początku myślałam, ale lektura „Yakuzy blues” rozwiała wszelkie wątpliwości. Początek podróży do serca mafii japońskiej ma miejsce w Kobe, to właśnie tam Martina po raz pierwszy spotyka się z bossem klanu yakuzy. O tym, jak udało jej się namówić Tanakę na spotkanie i jaki miało ono przebieg, dowiecie się z książki. Dzięki wytrwałości i zaangażowaniu badaczki otrzymujemy dziś solidną porcję wiedzy o mafii japońskiej, która była i nadal jest częstym gościem na ekranie. Czy jest romantyzowana, upiększana, a może wręcz odwrotnie, demonizowana?

„Yakuza blues” to nie tylko opowieść o gangach i porachunkach. Historie zamieszczone w książce odwołują się do korzeni Japonii, burzliwej przeszłości i niespokojnych lat powojennych. W jakich okolicznościach rodziła się mafia? Jaką dawniej odgrywała rolę i w jaki sposób na przestrzeni lat zmieniało się postrzeganie yakuzy przez społeczeństwo? By móc wydać wyrok, należy rozpoznać tło i otoczenie, a także strukturę mafii japońskiej. Martinie udaje się wydobyć od Tanaki mnóstwo ciekawych informacji, opartych na faktach, doświadczeniu i wspomnieniach. Rozmowy przynoszą odpowiedzi na wiele pytań związanych z relacjami policji z yakuzą, obrzędami, rytuałami czy kodeksem mafii. Jakie obowiązują zasady, do jakich zadań werbowani są nowi członkowie grup, zgłaszają się sami czy ktoś ich wyszukuje? Kto może dołączyć do yakuzy, a co w zupełności eliminuje kandydata? Jakie są blaski i cienie w życiu gangu, czy bycie yakuzą jest opłacalne? Dużo pytań, ale jeszcze więcej zrodzi się w Waszej głowie podczas lektury. Na większość z nich odpowiedzi znajdziecie na stronach „Yakuza blues”. Czy blues jest wtedy, kiedy człowiekowi jest źle?

Podoba mi się klimat tej książki, to w jaki sposób Martina opisuje swoje kroki na naukowej ścieżce w Kraju Kwitnącej Wiśni. Z jakimi problemami musiała się zmierzyć przyjeżdżając do Japonii, czy miała obawy w związku z tym projektem badawczym. Fascynujące jest to, jak wiele udało jej się wyciągnąć informacji o życiu yakuzów, ich krwawej historii tak głęboko osadzonej w systemie polityczno-gospodarczym. Książkę polecam wszystkim czytelnikom, którzy chcą poznać ludzką twarz przestępców, zajrzeć za maski pod którymi się ukryli. Czytelnikom zainteresowanym kulturą japońską, w jej mrocznym wydaniu, mniej filmowym. Przestępczość w „Yakuza blues” ukazana jest z wielu różnych perspektyw, co sprawia, że yakuza jest wielowymiarowym przedmiotem badań. Szczególnie polecam uwadze rozdziały poświęcone ceremoniom, obrzędom i rytuałom mafii japońskiej. Martina porusza wiele bardzo ważnych kwestii, jak choćby rolę kobiet w strukturach mafii. Czym się różnią zasady w yakuzie od zasad obowiązujących w mafii włoskiej? Jaką władzę mają kobiety w gangach Muramatsu-gumi, Yamaguchi-gumi czy Inagawa-kai?

Jakże nieszablonowa opowieść o życiu i śmierci w szeregach japońskiej mafii przynosi nie tylko zaspokojenie głodu na wiedzę, ale i dostarcza wielu ciekawych informacji. Warto sięgnąć po „Yakuza blues” by nie tylko przyjrzeć się wnikliwie yakuzie, ale i poznać system sprawiedliwości, który w Japonii działa zupełnie inaczej niż u nas. Z jakimi problemami związanymi z przestępczością mierzą się dziś Japończycy, kto jest szczególnie narażony na stanie się ofiarą przestępstwa, i co z tym problemem zamierzają zrobić rządzący państwem? A może pytanie powinno brzmieć inaczej: i co z tym problemem zamierzają zrobić rządzący yakuzą? Czyżby wszystko znajdowało się w rękach mafii? Zachęcam Was do wyprawy w nieznane, mroczne i fascynujące zakamarki Japonii. Tych, którzy chcieliby przyswoić garść japońskich pojęć, odsyłam do słownika zamieszonego na końcu książki „Yakuza blues” . Do zobaczenia w Kobe.

 

Autor: Martina Baradel
Tytuł: Yakuza blues
Tłumaczenie: Lucyna Rodziewicz-Doktór
Wydawnictwo: Wydawnictwo Znak
Rok wydania: 2026
Liczba stron: 351

Facebook