Modus operandi z dziurą w podłodze

źródło: Policja Lubelska

Policjanci z VI komisariatu otrzymali zgłoszenie o usiłowaniu włamania do jednego z lombardów w Lublinie. Gdy dotarli na miejsce zdarzenia, ustalili, że nic nie zginęło. Włamywacz nie zdążył nic ukraść, ponieważ spłoszył go załączony alarm. 16-latek nie zdążył jednak zabrać z miejsca przestępstwa przyniesionych ze sobą narzędzi. Policjanci znaleźli bowiem porzucony trzonek od siekiery, dwie latarki, wkrętaki i długi drewniany kij  zakończony haczykami. Jak się okazało się, to właśnie przy użyciu kija z haczykami włamywacz próbował wynieść interesujące go łupy – przez dziurę wybitą przez niego w podłodze znajdującego się piętro wyżej pustostanu. Według ustaleń śledczych 16-letni mieszkaniec miasta przebywał na ucieczce z młodzieżowego ośrodka wychowawczego. Nastolatek przyznał się do winy. Teraz o jego dalszym losie zadecyduje sąd ds. rodziny i nieletnich.

źródło: Policja Lubelska

Facebook