Bohaterowie czy straceńcy? „Likwidatorzy Czarnobyla. Nieznane historie” Paweł Sekuła [recenzja]

fragm.okładki/Wyd.PWN

Jak to jest, że pomimo znaczącego upływu czasu katastrofa Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej wciąż wzbudza zainteresowanie naukowców, dziennikarzy, ludzi pasjonujących się atomistyką? Jak to możliwe, że blisko 33 lata od tego feralnego zdarzenia nadal poszukujemy odpowiedzi na najbardziej nurtujące nas pytania związane z Czarnobylem. Będąc po lekturze różnorakich opracowań, publikacji naukowych a także historii zbeletryzowanych odnoszących się do awarii reaktora, nie sposób przejść obojętnie obok „Likwidatorów Czarnobyla” autorstwa Pawła Sekuły. Tym bardziej, że historie przedstawione na łamach książki są wyjątkowe, osobiste, wcześniej nieznane. To historie ludzi, bohaterów, straceńców, skazanych na walkę z niewidzialnym wrogiem. Wrogiem silniejszym, zupełnie obcym. Tym samym, niemożliwym wręcz do pokonania.

Co tak naprawdę wydarzyło się w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej w 1986 roku, dlaczego nie mówiono ludziom prawdy? Jak wyglądały pierwsze godziny, dni, miesiące po katastrofie i jak w tej ponurej rzeczywistości odnajdywała się ludność cywilna oraz żołnierze. Paweł Sekuła wykonał kawał rzetelnej, ciężkiej pracy, by uchwycić najważniejsze relacje likwidatorów biorących udział w usuwaniu skutków katastrofy. Katastrofy ludzkiego umysłu, pragnień, dążeń. Dzięki publikacji cofniecie się do czasów, gdy człowiek niewiele znaczył, gdy jego życie i zdrowie było niczym. Poznacie historie osób wysłanych na śmierć, skazanych na życie w niebezpieczeństwie, ludzi oszukanych, sponiewieranych, ale także takich, którzy dla swego kraju gotowi byli poświęcić własne życie. Inna mentalność, inne czasy, zupełnie niespodziewany bieg zdarzeń i jedno wspólne pragnienie, aby tę nierówną walkę wygrać. Przekonacie się jak działały ówczesne wojenkomaty, jakie prawa i obowiązki ciążyły na żołnierzach, w jaki sposób formowano struktury wojskowe i kto naprawdę sprawował władzę nad całością prowadzonych działań dekontaminacyjnych. „Likwidatorzy Czarnobyla” to opowieść o ludzkiej sile, odwadze, ale także o lęku, niewiedzy i zagubieniu. Wśród robotów, maszyn, skażonej ziemi, olbrzymich dawek promieniowania i radionuklidów. To również wspomnienia osób bliskich likwidatorów, ludzi, którzy zapłacili za ciężką pracę najwyższą cenę. Czy doczekali się pomocy od państwa? Czy zasłużyli na miano zwycięzców, bohaterów, a może ich trud poszedł na marne? Przenieście się choćby na chwilę w strefę alienacji, zobaczcie jak wyglądała codzienność tysięcy młodych mężczyzn, wysłuchajcie wspomnień weteranów wojny w Afganistanie, żołnierzy z Grupy Operacyjnej Specjalnej Strefy Moskiewskiej Obwodu OC. By móc zrozumieć fenomen Czarnobyla, należy poznać świadectwa osób, które ocalały w obliczu wojny z niewidzialnym i agresywnym wrogiem. Poznajcie pieść zwiadowców-dozymetrystów, udajcie się do „suchego zakonu Gorbaczowa”, wyobraźcie sobie pracę w mogilnikach. Choć brak w narracji książki elementów sensacyjnych, nie miejmy złudzeń. To trudna lektura, poruszająca wartości, tak chętnie deptane. W pewnym stopniu to także lekcja dla nas, którą powinniśmy odrobić. Człowiek jest silny, ale czy może być Panem tego świata? Książkę Pawła Sekuły polecam wszystkim zainteresowanym historią ZSRR jak i pasjonatom, którzy nieustannie poszukują informacji o tym, co tak naprawdę wydarzyło się latem 1986 roku. Naprawdę warto poznać relacje, wspomnienia, historie osób, które były tam, na miejscu, bez przygotowania, bez pożegnania z bliskimi. A jednak, dzięki tego typu publikacjom przetrwali w naszej świadomości i pamięci. Ocaleli od zapomnienia.

Autor: Paweł Sekuła
Tytuł:
Likwidatorzy Czarnobyla. Nieznane historie
Wydawca:
PWN
Rok wydania:
2019
ISBN:
978-83-01-20496-9
Liczba stron:
318

Facebook