W tym zawodzie najważniejsza jest pasja

Waldemar Pruss, fot. Łukasz Rutkowski

Obecna rzeczywistość wymaga od strażaków ochotników i zawodowych wiedzy i umiejętności z różnych dziedzin życia. Na pewno są obszary, które powinny pojawić się w straży pożarnej ze względu na zmieniający się świat. Mam tu na myśli przygotowanie do prowadzenia działań związanych z różnymi zdarzeniami o charakterze terroru oraz medycynie taktycznej.

Z Waldemarem Prussem, byłym oficerem Państwowej Straży Pożarnej, autorem książki „Strażak. Życie w ciągłej akcji” – rozmawia Anna Ruszczyk.

Z reguły jest tak, że na początku rozmowy z autorem staram się dowiedzieć, co stanowiło jego główną motywację bądź inspirację do napisania książki. Tym razem zrobię jednak inaczej, i zapytam Cię o inną kwestię. Czy dobrze jest być „nawiedzonym”?

Rozumiem, że „nawiedzonym” pozytywnie. Oczywiście, że tak. Jeżeli tego pozytywnego nawiedzenia nie ma, to niektórych rzeczy nie jesteśmy w stanie osiągnąć. Moje pozytywne nawiedzenie pozwoliło mi iść wielokrotnie pod prąd i osiągnąć cele, jakie stawiałem sobie w służbie.

Z myślą o kim powstała ta publikacja, do kogo chciałeś trafić ze swoim przekazem?

Zawartość książki od samego początku jej tworzenia była przeznaczona dla wielu odbiorców, czyli strażaków zawodowych, strażaków ochotników, pasjonatów pożarnictwa oraz dla tych, którzy do tej pory widzieli tylko samochody strażackie jadące ulicami.

Często pod adresem policjantów, prokuratorów, sędziów czy lekarzy padają różnego rodzaju zarzuty, wyzwiska, słowa pełne nienawiści, pogardy. Wydaje się, że strażacy cieszą się uznaniem ze strony społeczeństwa, raczej nie stają się obiektem ataku, szykan bądź gróźb. Czy mam rację?

Generalnie strażacy nie są obiektami ataków, jednak zdarzały mi się odstępstwa od tego. Najczęściej jakaś złość pojawiała się, gdy zdarzenie do którego pojechaliśmy, nie wymagało w ogóle interwencji straży pożarnej. Przykładowo, jedna pani była oburzona faktem, że nie chcieliśmy się zająć rozlanym na jej podwórku szambem. Czasami wyzwiska zdarzały się także wtedy, gdy z powodu wykonywanych czynności zabranialiśmy w danym miejscu przechodzić ludziom lub przejeżdżać pojazdami.

W książce „Strażak. Życie w ciągłej akcji” pojawia się sporo śmiesznych anegdot, ale też nie brak gorzkich słów krytyki, a nawet żalu. Co należałoby zmienić w systemie działania straży pożarnej?

Niestety służba, szczególnie zawodowa, pomimo ciągłych zmian nie stawia na człowieka. Sam spotkałem się z sytuacjami, że utrudniało się możliwości rozwoju fajnym strażakom z pasją na rzecz osób, które nie nadawały się na niektóre stanowiska. Również jestem za usunięciem całej polityki ze straży pożarnej, która niestety niszczy tę służbę.

Masz bogatą wiedzę z zakresu ratownictwa. Twoim pacjentem jest Ochotnicza Straż Pożarna. Jaka jest dzisiejsza kondycja OSP, jaką mógłbyś postawić diagnozę z dalszymi zaleceniami?

OSP dziś to świetnie rozwinięte jednostki, bez których funkcjonowanie Państwa byłoby bardzo trudne. To ochotnicy są często pierwsi na miejscu zdarzenia, ze względu na obecność jednostek ochotniczych w każdym miejscu kraju. Moim zaleceniem jest wypracowanie ulg dla pracodawców zatrudniających strażaków ochotników czy chociażby zapewnienie środków finansowych, nie tylko na pojazdy i sprzęt, ale także na profesjonalne szkolenia.

Przez całą Twoją książkę wyczuwalny jest duch pożarnictwa, zwycięstwa, uporu, wytrwałości. Jaką radę dałbyś młodym ludziom, którzy tak jak Ty kiedyś, marzą o tym, aby swoje życie zawodowe związać ze strażą pożarną? Na co powinni uważać, jak zwiększyć szanse na sukces, co może ich przybliżyć, a co oddalić od realizacji takich planów?

Najważniejsze w dążeniu do marzeń są upór i wytrwałość. To musi mieć każdy młody człowiek, który chce zostać strażakiem. Ci młodzi ludzie powinni też mieć świadomość, że w służbie będą musieli się spotkać także z sytuacjami przykrymi, tragicznymi, niebezpiecznymi lub smutnymi.

Praca w straży pożarnej nierozerwalnie łączy się z obcowaniem ze śmiercią. Jak strażacy radzą sobie z ogromem ludzkich tragedii, cierpienia, sytuacjami stresowymi?

Tak, to prawda, że obcujemy ze śmiercią w różnych zdarzeniach. Generalnie nie widziałem, żeby jakiś strażak miał problemy przez te obrazy śmierci. Każdy wstępując do straży liczy się z tym, że będzie obcował ze śmiercią. Jednak najwięcej problemów psychicznych występuje w relacjach przełożony-podwładny. Najlepszym sposobem radzenia sobie z problemami jest na pewno siłownia, z której korzysta się najczęściej. Niektórzy biegają po służbie albo mają inne hobby, które realizują po pracy.

Czy mógłbyś podzielić się swoim doświadczeniem i podać przykłady najdziwniejszych, nietypowych akcji, w których brałeś udział?

Jedną z bardzo nietypowych akcji było zdarzenie, gdzie mężczyzna był przyciśnięty zasuwą drzwi od bunkra. Pręt zasuwy wbił się w ucho tego mężczyzny. Nikt nie wiedział w jaki sposób ten mężczyzna znalazł się w tak dziwnej sytuacji. Akcja trwała prawie godzinę, ponieważ bardzo trudno było przeciąć bezpiecznie ten pręt. Inną dziwaczną akcją był wyjazd do „węża zjadającego żabę” na jednej z prywatnych posesji. Na miejscu okazało się, że to tylko niegroźny zaskroniec, któremu nie udało się połknąć dużej żaby.

Nie tęsknisz za strażą, za tym co było, na przykład, gdy widzisz pędzące na sygnałach wozy? Włącza się w umyśle i sercu jakaś czujka, gdy zawyje w nocy syrena?

Oczywiście, że w jakiś sposób się tęskni. Nie mówię tutaj o samej instytucji PSP, ale za możliwością uczestniczenia w działaniach lub świetnej atmosfery na podziale bojowym.

Ta rozmowa zaczęła się od „nawiedzenia”, a kończy spoglądaniem w przyszłość, może z lekkim niepokojem. Patrząc na to, w jakiej funkcjonujemy rzeczywistości, z jakimi zagrożeniami mamy lub możemy potencjalnie mieć do czynienia, co powinno być dziś priorytetem działania straży pożarnej?

Trudno mówić o jednym priorytecie, ponieważ obecna rzeczywistość wymaga od strażaków ochotników i zawodowych wiedzy i umiejętności z różnych dziedzin życia. Na pewno są obszary, które powinny pojawić się w straży pożarnej ze względu na zmieniający się świat. Mam tu na myśli przygotowanie do prowadzenia działań związanych z różnymi zdarzeniami o charakterze terroru oraz medycynie taktycznej.

Dziękuję za rozmowę

Facebook