Próba ucieczki osadzonych

źródło: K. Małyszko, Problem ucieczek osadzonych na przykładzie próby zbiorowej ucieczki z Zakładu Karnego w Wadowicach w lutym 1979 roku, Poznań 2024, Wyd. Wydawnictwo Naukowe FNCE.

W toku postępowań wyjaśniających przeprowadzonych przez Centralny Zarząd Zakładów Karnych oraz Prokuraturę Wojewódzką w Bielsku-Białej ustalono, że do zaistnienia konkretnych nieprawidłowości, które miały miejsce 1 lutego 1979 r. na terenie Zakładu Karnego w Wadowicach, przyczyniły się błędy kierownictwa oraz funkcjonariuszy wadowickiego więzienia w zakresie organizacji i nadzorowania pracy osadzonych w hali produkcyjnej. W szczególności dotyczyły one braku wyszkolenia u funkcjonariuszy, w tym także u kadry oficerskiej, dostatecznych umiejętności praktycznych w zakresie organizacji i prowadzenia działań obronnych zgodnie z założeniami planu ochrony i obrony Zakładu Karnego w Wadowicach.

Z Kamilem Małyszko, funkcjonariuszem Służby Więziennej, autorem publikacji „Problem ucieczek osadzonych na przykładzie próby zbiorowej ucieczki z Zakładu Karnego w Wadowicach w lutym 1979 roku” – rozmawia Anna Ruszczyk.

 

 

Nakładem Wydawnictwa Naukowego FNCE ukazała się książka Twojego autorstwa „Problem ucieczek osadzonych na przykładzie próby zbiorowej ucieczki z Zakładu Karnego w Wadowicach w lutym 1979 roku”. Dlaczego zdecydowałeś się powrócić do tych tragicznych dla polskiego więziennictwa zdarzeń?

Pomysł na opisanie wydarzeń związanych z tragiczną w skutkach próbą ucieczki z wadowickiego więzienia pojawił się w mojej głowie dość przypadkowo. Będąc na Kampusie Mundurowym Akademii Wymiaru Sprawiedliwości w Kaliszu wielokrotnie mijałem obelisk wybudowany ku pamięci poległych na służbie funkcjonariuszy Służby Więziennej. Któregoś dnia postanowiłem, że dowiem się, jaka jest historia wspomnianego pomnika. W taki sposób trafiłem na sprawę próby zbiorowej ucieczki z Zakładu Karnego w Wadowicach z 2 lutego 1979 r. Byłem ciekawy przebiegu ucieczki i okoliczności z nią związanych, jednakże ku wielkiemu zdziwieniu szybko ustaliłem, że ten temat nie został do tej pory omówiony. Długo się nie zastanawiałem i podjąłem decyzję, że taki stan rzeczy musi się zmienić.

W jaki sposób prezentowano tę sprawę opinii publicznej, czy wszystkie fakty ujrzały wówczas światło dzienne?

Jak to wielokrotnie miało miejsce w czasach Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, ówczesne władze przekazywały opinii publicznej jedynie wybrane fakty oraz przedstawiały je w wygodnych dla siebie okolicznościach. Próbę zbiorowej ucieczki osadzonych z Zakładu Karnego w Wadowicach wykorzystano do celów propagandowych, z jednej strony podkreślając sprawność działań Służby Więziennej, z drugiej zniechęcając społeczeństwo do skazanych.

Czy według Ciebie można było zapobiec tej próbie zbiorowej ucieczki?

Zdecydowanie tak. Do próby zbiorowej ucieczki doprowadził nie przerwany w odpowiednim momencie ciąg przyczynowo-skutkowy. Można by powiedzieć, że wiele mniejszej wagi niedociągnięć finalnie doprowadziło do tragicznej w skutkach próby zbiorowej ucieczki skazanych. Analizując przebieg ucieczki, doszedłem do wniosku, że bardzo prawdopodobne byłoby to, że nie doszłoby do omawianych wydarzeń, gdyby funkcjonariusze wadowickiego więzienia notorycznie nie dopuszczali do tworzenia tzw. „przeciągów”, a więc otwierania jednocześnie zarówno kraty wejściowej do np. pawilonu mieszkalnego oraz krat od poszczególnych oddziałów mieszkalnych, co stwarzało możliwość bez problemowego opuszczenia danego budynku przez skazanych.

Więziennictwo uczy się na błędach?

Jak wiadomo najlepiej jest się uczyć na cudzych błędach, jednakże jak pokazuje życie najwięcej wniosków wyciągamy z sytuacji, których sami doświadczyliśmy. Podobnie jest w więziennictwie. W minionych latach poszczególne tragiczne zdarzenia, jakie miały miejsce w Służbie Więziennej, były bezpośrednim impulsem do wyciągnięcia wniosków i wprowadzenia odpowiednich reform. Jednakże czasem cena takich lekcji jest najwyższa z możliwych. W trakcie próby zbiorowej ucieczki z Zakładu Karnego w Wadowicach w lutym 1979 roku na służbie polegli starszy sierżant sztabowy Władysław Stopa oraz starszy sierżant sztabowy Ryszard Tatar.

Jakie wnioski zostały wyciągnięte z tego zdarzenia?

W toku postępowań wyjaśniających przeprowadzonych przez Centralny Zarząd Zakładów Karnych oraz Prokuraturę Wojewódzką w Bielsku-Białej ustalono, że do zaistnienia konkretnych nieprawidłowości, które miały miejsce 1 lutego 1979 r. na terenie Zakładu Karnego w Wadowicach, przyczyniły się błędy kierownictwa oraz funkcjonariuszy wadowickiego więzienia w zakresie organizacji i nadzorowania pracy osadzonych w hali produkcyjnej. W szczególności dotyczyły one braku wyszkolenia u funkcjonariuszy, w tym także u kadry oficerskiej, dostatecznych umiejętności praktycznych w zakresie organizacji i prowadzenia działań obronnych zgodnie z założeniami planu ochrony i obrony Zakładu Karnego w Wadowicach.

W publikacji pojawił się wątek środowiskowej broni osób pozbawionych wolności. Czy po roku 1979 udało się całkowicie wyeliminować proceder wytwarzania broni wewnątrz jednostek penitencjarnych?

Środowiskowa broń osób pozbawionych wolności była, jest i nadal będzie obecna w jednostkach penitencjarnych. Jednakże na przestrzeni lat z uwagi na rozwój nowych technologii w zakładach karnych i aresztach śledczych poprzez wykorzystywanie nowoczesnych urządzeń do kontroli w postaci m. in.: ręcznych wykrywaczy metali, kamer inspekcyjnych, detektorów elektroniki czy skanerów rentgenowskich, znacząco podniesiono efektywność ujawniania broni wytwarzanej przez skazanych. Ponadto w jednostkach penitencjarnych z powodzeniem prowadzone są działania polegające na stałym rozpoznaniu środowiska osadzonych pod kątem wytwarzania przez nich broni oraz zapobiegania ich uaktywnieniu.

W jaki sposób więzienia przygotowywane są do sytuacji związanych z zakłóceniami porządku oraz zagrożeniami ze strony osadzonych?

W trakcie realizacji zadań służbowych funkcjonariusze i pracownicy cywilni Służby Więziennej mają do czynienia z różnorodnymi zakłóceniami porządku, które bezpośrednio mogą doprowadzić do sytuacji trudnych i niebezpiecznych zarówno dla osadzonych, jak i ich samych. Należy zaznaczyć, że wszystkie działania służbowe mają na celu przeciwdziałanie takiego typu sytuacjom w szczególności poprzez realizację przedsięwzięć ochronnych oraz czynności profilaktycznych. Ponadto, co najmniej raz do roku w każdym zakładzie karnym i areszcie śledczym odbywają się ćwiczenia ochronne sprawdzające skuteczność współdziałania Służby Więziennej z innymi służbami oraz wypracowanych procedur na wypadek zaistnienia zdarzeń mogących wystąpić w trakcie służby. Poprzez tego rodzaju ćwiczenia i symulacje zagrożeń bezpieczeństwa funkcjonariusze i pracownicy cywilni są lepiej przygotowywani do działań w sytuacjach realnego zagrożenia.

Jakich zmian według Ciebie wymaga Służba Więzienna w kontekście zwiększania bezpieczeństwa jednostek penitencjarnych?

Na przestrzeni minionych lat bezpieczeństwo zakładów karnych i aresztów śledczych uległo znacznej poprawie, głównie poprzez modernizację oraz zastosowanie nowoczesnych zabezpieczeń techniczno-ochronnych oraz środków alarmowania i łączności. Należy jednak pamiętać, że podstawowym elementem systemu bezpieczeństwa jednostki penitencjarnej są funkcjonariusze, a w szczególności ich umiejętność skutecznego reagowania na wystąpienie danego zdarzenia. Uważam, że w programach poszczególnych szkoleń zawodowych, zbyt dużo czasu poświęca się zagadnieniom teoretycznym. Dobrym kierunkiem zmian byłoby uwzględnienie treści zmierzających do zdobycia praktycznych umiejętności reagowania na poszczególne sytuacje zagrożenia bezpieczeństwa jednostki penitencjarnej. Myślę, że efektywnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie do sytemu szkolenia funkcjonariuszy gier decyzyjnych symulujących poszczególne zdarzenia, które wymuszałyby na nich konieczność działania i podejmowania decyzji w trudnych sytuacjach.

Dziękuję za rozmowę

Facebook